W
nieustającym biegu z zaangażowaniem patrzymy na zegarek, licząc upływające
sekundy, minuty, godziny i łudząc się, że przybywają, zamiast umykać w
zastraszającym tempie. Zabiegani w ciągłym niedoczasie zamykamy oczy na
drugiego człowieka, podglądając go zza szklanego ekranu, zza zmrużonych powiek.
Niewiele wiedząc, udajemy, że wiemy o nim wiele.
