Niemal dwa lata temu kierownictwo TVP
podjęło decyzję, która odbiła się szerokim echem w świecie równie szeroko
pojętych mass mediów. Mianowicie z anteny telewizji publicznej zniknęła wówczas
Wieczorynka, Dobranocka czy jak ją tam nazywali, której początki sięgają lat
50. i 60. XX wieku. Medialni włodarze tłumaczyli się, że widownia spada,
dobranocki nikt nie ogląda, więc po co to w ogóle emitować, skoro przed
telewizorami o 19 siadają emeryci i renciści, a nie widzowie z najmłodszego
pokolenia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie lekko pisane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie lekko pisane. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 16 czerwca 2015
środa, 13 maja 2015
Felieton felietonem pisany
Stara
zasada krzyczy wręcz do naszych uszu, że żeby kiedyś, powiedzmy w okolicach
czterdziestki, móc pisać jakieś autorskie felietony, najpierw trzeba przez
chude lata dostać po głowie od bardziej doświadczonych, ponewsować o kolorowych
tramwajach, festiwalach, co to nikt na nie nie przychodzi i innych sprawach, co
to mało kogo w ogóle obchodzą. Inna rzecz, że żeby stworzyć rzeczony felieton,
wypadałoby się najpierw dowiedzieć, co to za czort i z czym się go w ogóle je.
wtorek, 12 maja 2015
Zapisane życie felietonisty
Nie
będzie o rodzinnych fotografiach, co to podobno na nich najlepiej się z familią
wychodzi, ani o kartach białych, co to się je zapełnia i tyle one warte. Będzie
za to o tym, jak to jest żyć, ciągle pisząc i pisać – ledwo żyjąc. O trzeciej w
nocy, w świątek, piątek czy niedzielę, przy śniadaniu i obiedzie. Bo z piórem w
ręku dwa-cztery na dobę żyje się bądź co bądź wyjątkowo.
czwartek, 7 maja 2015
Maratoński bieg po wszystko
W
nieustającym biegu z zaangażowaniem patrzymy na zegarek, licząc upływające
sekundy, minuty, godziny i łudząc się, że przybywają, zamiast umykać w
zastraszającym tempie. Zabiegani w ciągłym niedoczasie zamykamy oczy na
drugiego człowieka, podglądając go zza szklanego ekranu, zza zmrużonych powiek.
Niewiele wiedząc, udajemy, że wiemy o nim wiele.
środa, 22 kwietnia 2015
Mam 20 lat – wychodzę za mąż!
Swego czasu, gdzieś z półtora roku temu,
jedna z moich koleżanek z radością oznajmiła, że się zaręczyła. Jakoś
szczególnie mnie ten fakt nie zdziwił, biorąc pod uwagę, że z chłopakiem była
już niezły kawał czasu – staż lepszy niż niektóre małżeństwa, co to nie
zdążyły się zacząć, a już się skończyły. A jednak, jak się okazało, byłam w
mniejszości.
poniedziałek, 6 kwietnia 2015
Tydzień, w którym świat zamilkł
Zniknęły
reklamy, ucichły telewizyjne ramówki, dziennikarze z całego świata mówili
jednym głosem, do tego z jednego miejsca na Ziemi. Nagle zniknęły TVN i TVP
walczące o oglądalność, a pojawiły się TVN i TVP współpracujące i wymieniające
się kontaktami do osób, które mogłyby coś ciekawego powiedzieć. Tak, bo był
taki tydzień, w którym świat zamilkł…
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

