Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skoki lekko pisane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skoki lekko pisane. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 maja 2015

Kibic w objęciach słowa, czyli magia Włodzimierza Szaranowicza


Są ludzie, bez których sport, oglądany z perspektywy kanapy sprzed telewizora, straciłby swój blask, którym oślepia nas od lat. Ludzie, dla których słowo dalej stanowi magiczny instrument przenoszący kibica do świata rodem prosto z bajek. Słowo. Dla wielu pusty, nic nieznaczący wyraz, potrzebny tylko po to, by zakląć siarczyście pod nosem na irytującego kolegę.

Dla innych, raczej nielicznych, pędzel, którym malują świat. Na żółto i na niebiesko albo i kolorami całej tęczy.

czwartek, 7 maja 2015

Wszyscy jesteśmy trenerami

Jeszcze niecały rok temu uważaliśmy Łukasza Kruczka za najlepszego szkoleniowca, jakiego miała kadra polskich skoczków. Stephana Antigę jeszcze we wrześniu nosiliśmy na rękach. Obu panom przyznaliśmy państwowe odznaczenia, bo co jak co, ale w glorii sukcesu jesteśmy bardzo hojni i chętnie rozdajemy nagrody wszelkiej maści, hołubimy naszych idoli, budując pomniki z marmuru.